Dokładnie 70 lat temu, 10 czerwca 1947 roku, w prestiżowym francuskim wydawnictwie Gallimard ukazała się Dżuma (La peste) Alberta Camus. Było to pierwsze dzieło literackie opublikowane przez pisarza po II wojnie światowej.

Początki powstania powieści wiążą się jednak ściśle z doświadczeniem wojny. Camus zaczął pisać Dżumę zaraz po swoim słynnym dyptyku z 1942 roku: Obcym i Micie Syzyfa. Powiedział wtedy, że powieść o zarazie może brzmieć dziwnie, ale w tych warunkach to dla niego zupełnie naturalny temat. W Dżumie kontynuuje rozwijane w poprzednich dziełach koncepcje świata jako absurdu, ale pogłębia też inspiracje doświadczeniami wojennymi: nazistowską okupacją i humanistycznym ruchem oporu.

Mikrob jest czymś naturalnym. Reszta, zdrowie, nieskazitelność, czystość, jeśli chce pan tak to nazwać, to skutek woli, i to woli, która nie powinna nigdy ustawać. Uczciwy człowiek, który nie zaraża niemal nikogo, to człowiek możliwie najmniej roztargniony. A trzeba woli i napięcia, żeby nie ulec nigdy roztargnieniu! Tak, Rieux, to bardzo męczące być zadżumionym. Ale jeszcze bardziej męczące jest nie chcieć nim być – słowa Jeana Tarrou, jednego z bohaterów powieści.