Rękopisy i książki, dedykacje, przybory do pisania, fifki i papierosy, pukle włosów oraz części garderoby czołowych polskich pisarzy, poetów, literatów. Takie „muzealne bibeloty” do końca stycznia można oglądać na wystawie prezentującej znane i mniej znane eksponaty z kolekcji Muzeum Literatury w Warszawie.

W jubileuszowym, 65 roku swojego działania Muzeum zaprasza na przegląd mało znanych zasobów magazynowych, czyli ekspozycję „z przymrużeniem oka”. Na wystawie Bibeloty do gabloty zwiedzający zobaczą m.in. kredki Leopolda Staffa, ulubione spodnie Melchiora Wańkowicza, kostium plażowy Marii Dąbrowskiej, fotografie żony Aurelii robione przez Władysława Reymonta czy dewocjonalia, które w Buenos Aires produkował Witold Gombrowicz.

Muzea to nie tylko pachnące pastą do podłóg sale wypełnione arcydziełami, to również ogromna powierzchnia magazynowa, a co za tym idzie tajemne życie eksponatów; tych prezentowanych na wystawach, wypożyczanych, pożądanych przez publiczność, wysyłanych w świat, jako reprezentacja kultury polskiej, ale również tych ukrytych i zapomnianych, przesuwanych, odsuwanych, liczonych tylko podczas skontrum, wpisywanych i klasyfikowanych w księgach inwentarzowych. To specyficznie pojęte „muzealne bibeloty” – bohaterowie drugiego planu, na co dzień ukryte w pudłach konserwatorskich, stłoczone w magazynach, na wystawie „Bibeloty do gabloty” dostępują swoistej nobilitacji, zaproszone do gablot w muzealnym salonie – przestrzeni wystawienniczej (fragment opisu wystawy).

Wystawę można oglądać do 31 stycznia 2018 r. w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza przy Rynku Starego Miasta 20 w Warszawie.

Źródło: Muzeum Literatury. Fot. Anna Kowalska