Zdarza się niekiedy pisarzom, że na marginesie swej twórczości uprawiają amatorsko rysunek, czy nawet malarstwo; bywa i odwrotnie – znamy próby pisarskie malarzy. Niezmiernie rzadko jednak obie te dziedziny praktykowane są przez jednego i tego samego artystę profesjonalnie, traktowane przezeń równorzędnie – tak o plastycznej wprawie Brunona Schulza pisał jego biograf i największy pośmiertny „wyznawca”, Jerzy Ficowski. To on w latach 90. ubiegłego wieku przygotował i opracował cykl albumów zawierający około pięciuset rysunków, ilustracji i grafik autora Sanatorium pod Klepsydrą. Ficowski jako schulzolog przez wiele lat zbierał dokumenty i listy pisarza, wydał także Księgę listów oraz wielki tom szkiców i esejów Regiony wielkiej herezji i okolice.

Z kotem, z uśmiechem, w okularach, ze sztalugą, na tle procesji i rodzinnego Drohobycza. Bruno Schulz w ciągu całego życia stworzył ponad 40 autoportretów. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa słowo/obraz terytoria (wydawca m.in. Księgi obrazów) publikujemy kilkanaście wybranych wizerunków pisarza przygotowanych przez niego samego na przestrzeni kilkunastu lat.