Do 14 kwietnia w krakowskim Pawilonie Wyspiańskiego można oglądać wystawę unikalnych zdjęć Czesława Miłosza autorstwa artysty fotografika i fotoreportera Macieja Billewicza. Wystawa dokumentuje kluczowe wydarzenia z lat 1980-1981, m.in. wręczenie Nagrody Nobla i pierwszej wizyty poety w Polsce po ceremonii w Sztokholmie.

„Był grudzień 1980 roku. Piękny, słoneczny i mroźny dzień. Samolot lecąc już niżej, zataczał wielkie koło nad Sztokholmem (…). Po rozlokowaniu się w hotelu „Gustaw Waza” obrałem kierunek na „Grand Hotel”, w którym zamieszkał Czesław Miłosz. Zaplanowałem zrobić zdjęcia Nobliście w sytuacjach prywatnych. (…) Byłem punktualnie. Obwieszony aparatami fotograficznymi, z przyspieszonym biciem serca po nieprzespanej nocy zapukałem do drzwi apartamentu Noblisty – rzekomo człowieka bardzo niedostępnego” – tak zaczyna swoją opowieść o pierwszym spotkaniu z Miłoszem Maciej Billewicz, urodzony w 1942 zartysta fotografik, dziennikarz, wieloletni fotoreporter agencji prasowych, autor ponad 40 wystaw indywidualnych w kraju i zagranicą.

Na prezentowany na wystawie wybór 10 zdjęć składają się prace wykonane za kulisami ceremonii przyznania Nagrody Nobla w grudniu 1980 oraz podczas pierwszej ponoblowskiej wizyty Czesława Miłosza w Polsce w czerwcu 1981 roku. Świadectwo tłumów witających pisarza w Krakowie i na auli Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego – obrazy trudne do wyobrażenia widzom wychowanym w dzisiejszych realiach czytelnictwa – miesza się tutaj z intymnym, osobistym portretem człowieka, którego zasłużona sława zbiegła się w czasie z wyborem papieża-Polaka i legendą pierwszej „Solidarności”, tworząc nad Wisłą jedyny w swoim rodzaju karnawał nadziei na lepsze jutro.

Billewicz był w tym okresie jedynym fotografem dopuszczonym tak blisko Miłosza. Jego wyjątkowe zdjęcia pokazują pisarza nie takiego, jakim kazała nam go pamiętać szkoła. Nie jest to Miłosz na cokole – „chmurna twarz”, przed którą należy „klęknąć i odmówić «Ojcze nasz»”, jak pisała z przekąsem o „gębie” doklejonej Nobliście jego wielka przyjaciółka Wisława Szymborska. To człowiek pełen wigoru, i pogody ducha, którą zawsze okazywał najbliższym, nieco speszony zgiełkiem, jaki towarzyszył jego powrotowi do kraju, z wyszczerbionym, wysłużonym grzebieniem, który oswajał mu tremę na chwilę przed pełną powagi i kostycznego splendoru ceremonią w Sztokholmie.

Fotografie prezentowane na wystawie opublikowano w albumie „O Czesławie Miłoszu mniej znanym” (Warszawa 2014). W ubiegłym tygodniu poznaliśmy gości tegorocznej edycji Festiwalu Miłosza, która odbędzie się w Krakowie w dniach 7-10 czerwca 2018 (więcej informacji o programie tutaj). 

Źrodło: Krakowskie Biuro Festiwalowe