Olga Tokarczuk, Sylwia Chutnik, Grażyna Plebanek, Zygmunt Miłoszewski, Piotr Tarczyński i Jacek Dehnel chcą powołać stowarzyszenie pisarzy i pisarek. Istniejące obecnie w Polsce stowarzyszenia pisarskie nie spełniają swoich funkcji i mają raczej charakter zabytku niż żywych organizacji – napisał autor Lali na Facebooku.

Ubezpieczenia zdrowotne, emerytury dla twórców, promocja czytelnictwa, umowy z wydawcami i prawa autorskie – to m.in. w tych sprawach chce interweniować stowarzyszenie, o którym poinformował dziś wieczorem Jacek Dehnel. Pomysł na jego powstanie zrodził się podczas tegorocznych Targów Książki w Londynie, na których Polska występowała w roli gościa honorowego: 

Rzecz zaczęła się na Targach w Londynie od zwykłej rozmowy pisarzy i tłumaczy o tym, że istniejące obecnie w Polsce stowarzyszenia pisarskie nie spełniają (w naszym pojęciu) swoich funkcji i mają raczej charakter zabytku niż żywych organizacji. Za przykład nowoczesnej, dobrze działającej struktury uważamy Stowarzyszenie Tłumaczy Literatury, które z powodzeniem funkcjonuje od lat kilku. Chcielibyśmy stworzyć podobną organizację (i zresztą współpracować z STL, jako że cele tłumaczy literatury pięknej i pisarzy są w większości wspólne, a konkurencja praktycznie żadna).

Pisarz zapewnia, że powoływane przez niego stowarzyszenie nie będzie uwikłane w spory polityczne, które często dzielą środowisko literackie: 

Stowarzyszenie ma być apolityczne – polityka interesuje nas wyłącznie w sensie naciskania na korzystne dla środowiska i rynku książki zmiany w prawie. Nie zamierzamy także wspierać twórczości poszczególnych członków, za to każdy z nas sam odpowiada – natomiast chcielibyśmy promować czytelnictwo ogólnie (programy w oparciu o finansowanie zewnętrzne).

Całość „deklaracji” założycielskiej powstającej organizacji można przeczytać tutaj.

Źródło: fb.com/jacek.dehnel. Fot Wikimedia.org.